II ROCZNICA UCHWALENIA? PRZEZ SEJM? USTAWY REPRESYJNEJ!

Dwa lata temu – po uchwaleniu przez Sejm ustawy represyjnej – na stronie internetowej naszego Związku napisałem: ” Uprzejmie informuję, że w dniu 16.12.2016r. na wieczornym posiedzeniu plenarnym Sejmu, obradującego w wyjątkowych okolicznościach w „półotwartej” formule, została przyjęta w III czytaniu – wg zapewnień posłów PIS w sposób legalny – ustawa „dezubekizacyjna – II”, obniżająca po raz kolejny emerytury i renty policyjne, w tym niemałej części funkcjonariuszy Straży Granicznej”.

          Obawy większości środowiska mundurowego, co do legalności uchwalenia tej ustawy – potworka prawnego – zostały później potwierdzone w sposób jednoznaczny przez prawnych ekspertów Federacji SSM RP, a także przez inne autorytety naukowe. Niemal od roku wątpliwości te okazuje Sąd, a postępowanie w tej sprawie nadal trwa, gdyż prokuratura zależna od polityka Zjednoczonej Prawicy, ministra Z. Ziobry, koniecznie chce wykazać w zaskarżeniach, że nie doszło do naruszeń prawa podczas  obrad w Sali Kolumnowej.  Z dzisiejszej perspektywy można powiedzieć, że to Klub Parlamentarny PIS, udający Sejm (posłom opozycji utrudniano wejście na salę obrad), na swoim wieczornym posiedzeniu w Sali Kolumnowej przegłosował tekst ustawy represyjnej udając wszem i wobec, że ją uchwalono. Odśpiewano nawet hymn Polski! Oczywiście podczas obrad tego posiedzenia Klub PIS uchwalił  także budżet na rok 2017 (hymnu już nie śpiewano) i kilka innych aktów prawnych, ale wątpliwości podawane przez media i Pana Prezydenta RP nie dotyczyły ustawy represyjnej, lecz ustawy o budżecie! Na zapytanie Prezydenta RP w kwestii legalności uchwalenia budżetu Marszałek Sejmu, wsparty odpowiednimi ekspertyzami, zapewniał Pana Prezydenta, że wszystko odbyło się w najlepszym porządku! Nikt wówczas nie mówił o ustawie represyjnej, a środowisko mundurowe z coraz większym niepokojem obserwowało dalsze prace Senatu nad tą ustawą, pokładając ostatnią nadzieję w Panu Prezydencie RP, że może jej nie podpisze. Niestety, Senat głosami senatorów PIS przyjął bez zmian ustawę zaproponowaną przez Sejm, dając tym samym gorzki „prezent” emerytom mundurowym na święta Bożego Narodzenia 2016r. a Pan Prezydent RP – poprzez podpisanie jej w przeddzień Sylwestra – dal równie gorzki „prezent” noworoczny!

         W końcówce roku 2016 stało się to, co w normalnym demokratycznym państwie stać się nie powinno! Ustawa represyjna, łamiąc zasady Konstytucji RP wprowadziła odpowiedzialność zbiorową, cofnęła prawa nabyte, podważyła zaufanie obywateli do państwa prawa, zróżnicowała emerytów i rencistów mundurowych na I i II kategorię w tych samych służbach (nawet dalsza praca i opłacanie składek ZUS nie podwyższy emerytury represjonowanemu ponad oznaczony limit, co nie jest znane w żadnych innych grupach i zawodach w RP). Po raz pierwszy po wojnie wprowadzono odpowiedzialność zbiorową! I rozszerzono ją  na rodziny – wdowy i dzieci. Tysiące ludzi (około 55 000),  w tym wdowy i sieroty, a także osoby niepełnosprawne, skazano na margines życia! Co ważne – nie mogąc znaleźć dowodów na przestępczą działalność zdecydowanej większości ludzi zatrudnionych w służbach mundurowych PRL i nie mogąc skierować przeciwko nim spraw do sądów uznano, że ślepą zemstę – górnolotnie nazwaną sprawiedliwością społeczną –  wykona Sejm, Senat i Pan Prezydent RP, zastępując w tym sądy! W sposób radykalny obniżono emerytury i renty, w tym renty rodzinne, rozszerzając kilkakrotnie – w stosunku do pierwszej ustawy „dezubekizacyjnej” – krąg osób podlegających ustawie represyjnej. Szczególnie upodlono i pozbawiono godności tych ludzi służb, którzy – pozytywnie zweryfikowani po roku 1990 –  aktywnie i z nadzieją na lepszą Polskę włączyli się w budowę nowych struktur organów bezpieczeństwa i ochrony wolnego Państwa! Wielu z nich oddało życie dla nowej Polski, bądź odniosło rany w walce z przestępcami czy podczas pełnienia zaszczytnej służby w misjach pokojowych na całym świecie. Dzięki ich zaangażowaniu udało się ochronić Państwo przed licznymi zagrożeniami dla jego funkcjonowania, ujawniającymi się w trakcie ustrojowej przebudowy.

          W działaniach związanych z ochroną granicy RP uczestniczyło wielu żołnierzy WOP, którzy po rozwiązaniu tej wojskowej formacji, licznie wstąpili do nowej formacji policyjnej – Straży Granicznej – budując ją od podstaw. Teraz ludzie z przejść granicznych i strażnic, ludzie z b. Zwiadu WOP rozpracowujący i ścigający przestępczość graniczną (w tym zorganizowaną) w nowych strukturach Straży Granicznej, zostali uznani za niegodnych otrzymania normalnej emerytury czy renty, jaką przyznaje się ich kolegom, którzy podjęli służbę w Straży Granicznej po roku 1991. Ciśnie się na usta niewolnicze powiedzonko: „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść”; parafrazując je z dzisiejszego punktu widzenia: „jak ich potrzebowali, to ich szanowali, a jak odeszli na emerytury, to ich kopnęli!” Niektórzy z orędowników „dobrej zmiany” wyzywają poszkodowanych ustawą represyjną od „oprawców”, „morderców”, „ostatnich szumowin” itp., a także niekiedy sugerują ewentualną zasadność prześwietlenia skromnego dorobku materialnego całego ich życia! Niektórzy mówią o celowości lustracji ich dzieci, a nawet wnuków, bo mogą mieć złe geny! Geny niepatriotyczne!

          Obawy środowiska mundurowego nie są bezzasadne wobec zgłoszonego do Sejmu – również w grudniu 2016r! – niemal bliźniaczego projektu obniżenia emerytur i rent wojskowych dużej liczbie b. żołnierzy. Projekt ten o nr 1105,  zgłoszony do pierwszego czytania w Sejmie, nadal leży w „zamrażarce” sejmowej i czeka na decyzję o włączeniu go, w sprzyjających dla „dobrej zmiany” okolicznościach, do porządku obrad Sejmu. Ustawa o degradacji poszła na pierwszy ogień i została uchwalona! Jedynie dzięki oporowi wielu środowisk i grup społecznych, w tym prawniczych, a także części mediów, ustawa została zawetowana przez Pana Prezydenta RP. Ale „dobra zmiana” do niej wróci w sprzyjających okolicznościach!

          Dotychczasowe skutki ustawy represyjnej są tragiczne. Wg ostatnich danych opublikowanych przez Federację SSM RP już 52 osoby (w tym 6 b. funkcjonariuszy SG) zmarło na skutek bezpośredniego działania ustawy represyjnej (samobójstwa, udary czy śmiertelne zawały po otrzymaniu decyzji o obniżeniu emerytury, odmowa przyjmowania lekarstw przez ciężko chorych), a wszystkie osoby nią objęte przeżywają poważną traumę. Duża część walczy pisząc odwołania od „emerytalnych decyzji śmierci” i przygotowując się do wystąpień przed sądem, czy też angażując się w działania protestacyjne. Pewne nadzieje niosła ustawa anty-represyjna, przygotowana pod auspicjami Federacji, pod którą zbieraliśmy podpisy poparcia, w tym  przy istotnym udziale partii SLD a po części także innych opozycyjnych ugrupowań. Projekt obywatelski, zgłoszony do Sejmu referował nasz Przyjaciel z SLD b. poseł Andrzej Rozenek . Niestety „dobra zmiana” odrzuciła nasz projekt ustawy w pierwszym czytaniu, nie kierując go pod obrady komisji sejmowych, co obiecywała przed wyborami odnosząc się do projektów obywatelskich.

           Mija dwa lata od uchwalenia ustawy represyjnej, a nikt z poszkodowanych nie uzyskał w tym czasie wyroku sądu odwołując się od decyzji ZER obniżającej emeryturę bądź rentę. Już na pierwszej rozprawie wiosną br. sad okręgowy w Warszawie, dostrzegając niekonstytucyjność ustawy represyjnej, zwrócił się w tym celu z zapytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Zatrzymało to rozpatrywanie kolejnych spraw, bo składy orzekające czekają na odpowiedź Trybunału (jako termin odpowiedzi wiewiórki medialne wskazują na prawdopodobny rok 2020!).  Również prośby poszkodowanych składane w trybie „prawa łaski” ministerialnej (art. 8a)  nie przyniosły jak dotąd nikomu pozytywnego rozstrzygnięcia.

          Część  poszkodowanych popadła w marazm, pogodziła się ze swoim losem, wyciszyła się, wystraszyła władzy PIS-u, zamknęła się w sobie i nie przyznaje się w swoim środowisku, że ich to dotknęło.    Atmosfera ciągłych konfliktów w przestrzeni publicznej i niepewność, co do niezawisłości sądów w przyszłości, działa przygnębiająco w kontekście dążeń poszkodowanych emerytów mundurowych do unieważnienia decyzji emerytalno-rentowych w czasie postępowań sądowych. Pociechą dla poszkodowanych są stowarzyszenia emerytów mundurowych udzielające w miarę możliwości pomocy organizacyjno-prawnej, psychologicznej i niekiedy materialnej, a szczególnie Federacja SSM RP, skupiająca te organizacje. Działania Federacji na czele z jej Prezydentem Zdzisławem Czarneckim i takimi autorytetami z naszego środowiska jak np. Marek Dukaczewski z b. WSI, b. wiceminister MSWiA Adam Rapacki, czy Tadeusz Frydrych ze Straży Granicznej,  przyczyniły się do nagłośnienia w mediach i społeczeństwie negatywnych dla emerytów skutków ustawy represyjnej, a także zaowocowały zorganizowaniem przy pomocy europosłów SLD wysłuchania publicznego z udziałem delegacji represjonowanych w Parlamencie Europejskim.  Sprawa nasza została włączona w pakiet spraw rozpatrywanych przez instytucje europejskie w sporze z rządem PIS    o praworządność i przestrzeganie unijnych zasad prawa. W wielu ośrodkach miejskich powstały  komitety protestacyjne grupujące emerytów mundurowych pod auspicjami Federacji. Działania te zostały zauważone przez ugrupowania opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, które widząc nasz potencjał zaczęły udzielać nam poparcia. Najbardziej zaangażowało się tu SLD, które podpisało odpowiednie porozumienie z Zarządem Federacji SSM RP. W niedawnych wyborach samorządowych wielu poszkodowanych po raz pierwszy zgłosiło swoje kandydatury w wyborach do władz różnych szczebli, a także w komisjach wyborczych. Niektórzy zostali wybrani do rad w samorządach, wbrew intencjom „dobrej zmiany”. Wszystko to tworzy pozytywny klimat wokół naszej sprawy i pozwala na dalszą integrację środowisk mundurowych, pomimo obserwowanego marazmu części z nich.

          Warto wskazać, że deklaracje pomocy w naszej sprawie, a w niektórych przypadkach konkretne wsparcie,  Federacja otrzymała nie tylko od  Andrzeja ROZENKA z SLD i jej Przewodniczącego Włodzimierza CZARZASTEGO, ale też  od byłych Prezydentów i Premierów RP (Lecha WAŁĘSY, Aleksandra KWAŚNIEWSKIEGO, Bronisława KOMOROWSKIEGO, Włodzimierza CIMOSZEWICZA), byłych Ministrów Rządów RP (Andrzeja MILCZANOWSKIEGO, Janusza ZEMKE, Henryka MAJEWSKIEGO), czy np. posłów  Sejmu RP ( Adama SZŁAPKI, Jerzego MEYSZTOWICZA, Borysa BUDKI, Stefana NIESIOŁOWSKIEGO, Andrzeja CZERWIŃSKIEGO, Władysława KOSINIAK-KAMYSZA, Michała KAMIŃSKIEGO i wielu innych).  Wszystkim tym osobistościom serdecznie dziękujemy i liczymy na dalsze wsparcie naszej walki. Przed nami wybory do Europarlamentu, następnie do Parlamentu Krajowego, a w roku 2020 – wybory prezydenckie. Jako społeczność mundurowa powinniśmy aktywnie uczestniczyć w tych wyborach, popierając te siły, które mogą nam pomóc.

           W żadnym przypadku nie ma zgody na odpowiedzialność zbiorową za służbę lub pracę w PRL, a umów podjętych przez Państwo w okresie przeobrażeń ustrojowych z ludźmi służb należy dotrzymywać!

Rzecznik ZEiRSG

Jerzy JANKOWSKI

PS. Poniżej przedstawiamy linki do interesujących publikacji:

Artykuł naszej Koleżanki Danuty Leszczyńskiej w Gazecie Bałtyckiej: Co dalej z osobami dotkniętymi ustawą dezubekizacyjną.

Uchwała Rady Krajowej SLD z dnia 15.12.2018r.

Poniżej: złożenie kwiatów, klepsydr zmarłych represjonowanych i zniczy w kształcie krzyża pod Sejmem w dniu 16 grudnia 2018r. przez delegację z Federacji SSM RP: