SA w Warszawie – koniec z przekazywaniem spraw represjonowanych do SO w teren!

Emeryt SG kilka dni temu otrzymał odpis postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2019 r. w sprawie odmowy przekazania jego sprawy (dot. odwołania od decyzji emerytalnej Dyr. ZER MSWiA obniżającej emeryturę) do Sądu Okręgowego w miejscu zamieszkania represjonowanego emeryta. Skan tego postanowienia – za zgodą emeryta SG, ale bez jego danych personalnych – zamieszczamy poniżej.

Po analizie uzasadnienia postanowienia SA nasuwa się następująca refleksja, wyrażona nieco prostszym językiem, z pominięciem fraz prawniczych. Otóż SA w Warszawie, zgadzając się wcześniej na przekazywanie do Sądów Okręgowych w tzw. teren spraw represjonowanych, liczył na to, że Sądy Okręgowe podejmą te sprawy i zaczną je rozpatrywać, aby ulżyć Sądowi Okręgowemu w Warszawie i zmniejszyć czas oczekiwania na wyrok represjonowanym. Okazało się jednak, że SO w terenie, podobnie jak SO w Warszawie, nie rozpatrują tych spraw, a zawieszają do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny zapytania prawnego (skierowanego przez SO w Warszawie) w sprawie zgodności zapisów ustawy represyjnej z Konstytucją RP.  A więc skoro SO w terenie nie rozpatrują tych spraw, tylko je zawieszają, to po co w takim razie cała  operacja odciążania SO w Warszawie i przekazywania jego spraw w teren! Równie dobrze sprawy te mogą oczekiwać na wyrok TK w SO w Warszawie!

Ale w środowisku represjonowanych chodzą plotki, że obecna władza wystraszyła się kilku wyroków SO w terenie, wydanych w ostatnich miesiącach bez oczekiwania na orzeczenie TK, które nakazywały Dyrektorowi ZER MSWiA  przywrócić obniżone emerytury! Te sądy odważyły się samodzielnie rozstrzygać, co jest zgodne z Konstytucją RP i Konwencjami Praw Człowieka bez oglądania się na Trybunał Konstytucyjny! Uznano więc, że to może działać jak zaraza w środowisku sędziowskim, zatem należało ukrócić ten proceder i na wszelki wypadek zrezygnować z procedury przekazywania spraw represjonowanych do SO w terenie!

Uważamy, że plotki te nie są prawdziwe (chociaż niektórzy na Facebooku twierdzą, że tak), bo Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu poniższego postanowienia wskazał, że SO w terenie nie podjęły się rozpatrywania spraw represjonowanych, wprowadzając je w stan zawieszenia, zatem nie zostały spełnione przesłanki z art. 44 k.p.c. leżące u podstaw decyzji o przekazywaniu tych spraw w teren. Niemniej jednak warto też zwrócić uwagę, że SA wydał poniższe postanowienie 23 sierpnia 2019 r., czyli po pierwszych wyrokach niektórych SO w terenie (Częstochowa, Piotrków Trybunalski) korzystnych dla represjonowanych.

Pozostaje jednak pytanie, co nasz emeryt SG ma w tej sytuacji zrobić! No cóż, sprawa się dzieje poza nim, na linii SO w Warszawie i SA w Warszawie! Zatem  ten emeryt – naszym zdaniem – nie może w tej kwestii wiele zrobić. Musi grzecznie czekać, aż SO w Warszawie podejmie w jego sprawie decyzję, ewentualnie po konsultacji z zawodowymi prawnikami złożyć skargę do SA na przewlekłość postępowania.

Rzecznik ZEiRSG

Jerzy Jankowski