OJCZYZNO NASZA
Patrzę w Jej twarz – w jej rysach ukryte
przestrzenie okolnic grodów kurhanów baonów i strażnic
łowię jej głos – jak broni szczęk
w oddźwiękach pieśni ukryty
i trud i krew kopistów i strażników
podziwiam mundur – zielony szlak trzydziestoletni –
nie przekraczajmy pewnych granic
Ona nam nie wybaczy
NASZA SIŁA …
Choć naprą w błyskawicy naszej
mozolnie jak śnięte drzewo ofiarnie i
bez powrotu wytniemy z toru
od ziemi lechickiej demony wschodu
jak
Kiedyś
Oczyścimy
Polskę
Nie brak nam ducha – naczelny z Zułowa
którego zwycięstwo nigdy nie przebrzmi
dodaje skrzydeł i niby bies nad wrogą
czerwień i nienawistną goreje bo
Wierni
Ochronie
Polski
Złowroga moc i każdy wróg
od Sobiboru wzdłuż Bugu i dalej
do stóp nam upadną- zatrute kości
po których proch nie opadnie nawet
i będą nam dźwięczeć dzwony zwycięskie
czy mrok czy dzień to dziś
Siła
Graniczna
MY ODWAŻNI
Porzućmy dni zdarzeń blaknących
w zamglonych uliczkach naszej wspólnoty
w których zbuntowani w spiętrzonym truchcie
marszowym okrzykiem wulgarnym nas okradają
piewców młodych rozbieganych bez świętości
ratujmy światło prostego słowa gestu
niech nikt i nic w otchłań nie strąca
skrzydeł na wietrze niby biało – czerwone płaty
niech zziajane marzenia w konarach wieżowców osuszy
oczyszczający gniew prawych i sprawiedliwych
– burzymy jeszcze te stare mury
MY
powołani na świadków
zapalmy znicze pamięci o tych
co przysięgali i bronili granic
a nam niech nie zabraknie
odwagi!

























