PS. Poniżej prośba naszego sympatyka Kol. Marcina Duckiego o pomoc:
Cześć, jestem Marcin i potrzebuję Twojej pomocy!
Moja żona walczy z nowotworem złośliwym płuc i węzłów chłonnych. Potrzebuję zgromadzić fundusze na badania, leczenie onkologiczne, leki, rehabilitację, opiekę medyczną, terapię, psycho-onkologa i inne niezbędne działania wspierające poprawę zdrowia i komfortu w trakcie leczenia.
Coś od mojej żony Agi:
Mimo przeprowadzanych przeze mnie regularnie badań zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy płuc i węzłów chłonnych.(Myślałam że to zwykłe zapalenie płuc). Niestety wyniki badań okazały się tragiczne.
Moje aktywne życie, pełne radości i energii, moje wielkie plany życiowe – w ciągu kilku minut wszystko legło w gruzach. Wtedy myślałam, że diagnoza jest straszna, rzeczywistość okazała się dużo gorsza – kilka godzin później już byłam w szpitalu.
Teraz nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie. Pozostaję pod opieką męża, ale sami bez Waszej pomocy nie pokryjemy kolejnych kosztów związanych z chorobą. Wymagam stałej opieki medycznej, chirurgicznej, onkologicznej. Przede mną długi okres leczenia, chemioterapii, rehabilitacji i dalszego leczenia, a co się z tym wiąże – wysokie koszty, które muszę pokryć, aby ocalić swoje życie. Dlatego proszę Was o pomoc finansową.
Będę wdzięczna za każde wsparcie, każde udostępnienie czy przesłanie dalej mojej prośby o pomoc w tym trudnym czasie!
Chcę pozostać uśmiechniętą, radosną Agą, którą zawsze byłam, chcę żyć, wychować moje dzieci (najmłodsze też chorują -„autyzm”), cieszyć się pełnią życia, pomagać innym i spełniać marzenia. Myśl, że będę żyła i będę mogła odwdzięczyć się za otrzymaną pomoc, co daje mi siłę do walki z chorobą.
Mimo bólu, cierpienia i trudnej drogi, na której jestem, nie poddaje się i wierzę, że mam jeszcze jakąś ważną misję do wykonania na tym świecie zanim odejdę. Dlatego walczę o swoje zdrowie, o swoje życie, cieszę się z każdej chwili, którą doświadczam, nawet jeśli jest zalana łzami bólu i cierpienia.
Spełniajcie swoje marzenia i nie odkładajcie niczego na jutro, bo nikt nie daje nam gwarancji, że będzie jakieś jutro. Życie jest cudem!
Dziękuję i wierzę, że razem się uda!
Proszę, pomóżcie w walce!
Marcin Ducki.


























