Dzisiaj porankiem w ogrodzie spotkałem jeża, który zastygł w bezruchu, wpatrując się w siebie poczuliśmy wiosenne skurcze w brzuchu. Bycie w ogrodzie jest lekarstwem na dyskusję o tym, że miłość i nienawiść w jednej parze pląsają, że mędrcy samoistnie racje mają. Ostatecznie zostaliśmy sami ze swymi praktycznymi myślami. Jeż myślał, że kwiaty rozumieją go zwłaszcza …
Kategoria: Poezja
Jesienna górska cisza.
Jesienna górska cisza pamiętam chwile niezapomniane wędrówki górskim szczytem zanurzony w wietrznej jesieni karkonoskiej ubarwionej kolorami
- 1
- 2
























